poniedziałek, 7 lipca 2014

Zarażamy Czytadleniem


Fenko chciałaby Wam opowiedzieć krótką acz tragiczną historię.
Był sobie fenkowy brat, który miał wielką kolekcję komiksów. Uwielbiał zwłaszcza Kaczora Donalda.
Fenko udokumentowała 12 lat jego ubogiego życia czytelniczego, zdoławszy jakimś cudem (to był sarkazm) ograniczyć się do trzech powyższych zdjęć.

Fenko od lat podejmowała nieudane próby zarażenia swego brata czytadleniem (to taka choroba, ale - niestety - zaraźliwa tylko w skrajnych przypadkach).
W końcu Fenko powiedziała: dość! I poszła do biblioteki.

Wybór książek dla 12-letniego chłopaka, który - choć stary pryk - jak dotąd czytał tylko komiksy i od biedy szkolne lektury, nie był łatwy. W końcu Fenko wróciła do domu z czterema zdobyczami:

Od lewej:
1. Osławiony Harry Potter i jego kamień filozoficzny. Fenko postanowiła zastosować chwyt standardowy - całe pokolenie wychowało się na magii tej serii, to może i fenkowy brat pozwoli się zrehabilitować.

2. Wojny duszków - książka z dzieciństwa Fenko. Wasza Królowa czytała też drugą część - Purpurowy Cesarz - której nie wypożyczyła, co by nie przytłaczać fenkowego brata.

3. Aby proces przekazywania zarazków był mniej drastyczny, Fenko poszła na kompromis i wzięła komiks: Podróż za dwa uśmiechy.

4. Meteorytu Fenko nie czytała, ale jest coś o spadającej na Ziemię skale, więc chyba w sam raz dla 12-latka?

Ciekawe, czy cokolwiek przeczyta...

Edit. Nie, nie przeczytał.