poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Obsesja - twórczość pani Marty Grzebuły po raz drugi

Autor: Marta Grzebuła
Tytuł: Obsesja
Wydawnictwo: e-bookowo
Rok wydania: 2013
Stron: 278

Ocena: 4/6

Krótko o książce:
Aleks O'Ray spotyka w Polsce zjawiskowo piękną Grace. Noc z niesamowitą kobietą okazuje się być niezapomniana. Grace jednak znika, a Aleks desperacko poszukuje jej w innych kobietach. Jednak ani Natalia, ani Wiktoria czy Laura nie mogą zastąpić tej, która jako pierwsza zapanowała nad jego zmysłami. Kim tak naprawdę jest Grace? Czy Aleks zdoła ją odnaleźć?

~*~

Książki pani Marty czyta się zdecydowanie szybko i jest to wielki plus. Wie każdy, kto sięgnął po choćby jedną pozycję. Fenko miała całkiem miłe wspomnienia po Oszukanej i spodziewała się kolejnej dawki melancholijnej historii. Nie do końca!

Fenko zaczęła czytać i pomyślała: rety, kolejny Gray, tylko nie to! Niektóre opisy scen erotycznych wydawały się wrażliwej Fenko niesmaczne i Królowa ubolewała, że oto została złamana święta zasada prawdziwej miłości, która zamiast od duchowej więzi, rozpoczyna się od seksu - ale potem wyszło na jaw, że nie jest to tylko jeden z wielu prostych erotyków. Co za ulga! Pod przykrywką błahej (na pozór) opowiastki o Aleksie, który szuka tylko fizycznego zaspokojenia, kryje się kawał historii!

Autorka całkiem dobrze wczuła się w rolę głównego bohatera, który, bądź co bądź, jest facetem. A Fenko spodziewała się jakiejś rozwódki, topiącej w alkoholu smuteczki i wpadającej w ramiona macho, też coś! Słaba ta fenkowa wyobraźnia... Tymczasem Aleks podrywa jedną za drugą. Najpierw Grace, potem Natalia, Wiktoria, Laura... Wszystkie piękne, ale każda była inna i to się fenkowemu stworowi spodobało. Fenko polubiła też Tomka, przyjaciela Aleksa. 

Przez ciebie palę jak smok. Widzisz? (...) Nie gniewaj się, ale tak pieprzysz od rzeczy,
że chcąc nie chcąc, wróciłem do nałogu!

Fenko zupełnie nie wiedziała, czego się spodziewać, bo obecność więcej niż jednej kobiety wykluczała znany schemat trójkąta miłosnego. Królowa zaczęła więc snuć dramatyczne wizje: Aleks łamie serca wielu kobietom, a na koniec spotyka go za to okrutna kara. Niestety, nie do końca tak było, Fenko nie przewidziała, co się będzie działo - punkcik! A niektóre wydarzenia bardzo, bardzo pozytywnie zaskakują, chociaż nie są wcale powodem do radości dla bohaterów.

A Aleks to w ogóle taki sympatyczny facet, a tak wkurzał Fenko! Jestem na niego zła za tę bezmyślność w relacjach z kobietami i w ogóle drania nie lubię. Rzadko który bohater tak bardzo gra mi na nerwach (w tym pozytywnym sensie) - a co za tym idzie, rzadko któryś zapada w pamięć.

Jedno trzeba przyznać - Aleks miał prawdziwą obsesję. Tytuł bardzo adekwatny!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Autorce!