sobota, 2 sierpnia 2014

Piękna i Bestia - po disneyowsku

Tytuł: Piękna i Bestia
Ocena: najlepsze - warto - przeciętne - nie warto
źródło zdjęcia

Krótko o bajce:
Bella jest prawdziwą pięknością, a jej serce próbuje podbić zapatrzony w siebie Gaston. Jedyną miłością tej dziewczyny są jednak książki. Bella mieszka z ojcem-wynalazcą, który pewnego pięknego dnia ginie w lesie. Bella odnajduje go w ponurym zamku, zamkniętego w lochu i strzeżonego przez straszliwą Bestię. Chociaż młoda i ładniutka (całe życie przed nią), oferuje samą w siebie w zamian za tatuśka. Bestia godzi się na taki układ. Bella żyje dostatnio, bo Bestia niczego jej nie szczędzi, co więcej, za namową zaczarowanych mieszkańców zamku, stara się podbić jej serce...


Fenko uwielbia bajki, ale tych starych nie pamięta ni w ząb. Wakacje to czas na słodkie przyjemności, więc Fenko postanowiła odświeżyć pamięć. Piękna i Bestia pozytywnie ją zaskoczyła. Fenko nie wiedziała, że będzie tak skrzętnie ułożona i rozbudowana, obfitująca we wspaniałe postaci. Za to pozytywne zaskoczenie daje pełne 6 punktów, choć zawsze podczas oglądania bajek Fenko kicha i prycha, psiocząc na mamienie niewinnych dziecięcych umysłów historiami o wielkiej miłości.



źródło zdjęcia
Bella to wspaniała, dojrzała bohaterka. Fenko nie ma nic przeciwko głupiutkim i nieumiejącym poradzić sobie z życiem dziewczątkom, bo są przezabawne (taka Roszpunka), ale Bella podbiła fenkowe serduszko. Kochała książki! Fenko upodobała sobie to, jak Bella mruży oczka - ma takie słodkie zmarszczki mimiczne. Fenko może teraz udawać, że jej wory pod oczami też tak słodko wyglądają. 

Gaston - Fenko dostawała drgawek, kiedy ten obleśny typ wykładał buciory na stół, a błoto kapało prosto na książkę Belli. No tragedia. Bestia to za to typ faceta, który Fenko uwielbia. Wredny i bogaty. Ma wielki, mroczny zamek (z biblioteką! Fenko chce taką. Kurde.) i czyta książki razem z ukochaną. No ideał. Wahania nastroju ma gorsze niż te fenkowe. Na ten przykład, kiedy Bella nie chciała wyjść z pokoju, warował lojalnie pod drzwiami, a na koniec wrzasnął:

- To sobie tam umieraaaj!

źródło zdjęcia
Nasza dziewuszka też taka idealna nie była. Postanowiła złamać obietnicę i opuściła zamek. To też się fenkowemu stworowi bardzo spodobało!

-To boli!
-Jakbyś się nie ruszał, to by nie bolało!
-Jakbyś nie uciekała, to nic by się nie stało!
-Jakbyś mnie nie przestraszył, to bym nie uciekała!

Prawie jak kłótnia małżeńska. Bella ma charakterek. Like it!

Piosenek w bajkach Fenko nie cierpiała będąc dzieckiem. Teraz uważnie słucha. Gościem bądź, gościem bądź... Tak to leciało, wpada w ucho. A ta zdecydowanie wyciska łzy z oczu:

Choć niepewni są,
chociaż serca drżą,
piękna Bestia jest.
Jak po nocy świt,
jak w piosence rytm,
piękna Bestia jest

I ten taniec w sali balowej - idealny. A na końcowej piosence Fenko prawie się popłakała (prawie).

Były więc łzy, ale były i śmiechy. Fenko ubawiły nieudane próby jedzenia sztućcami podejmowane przez Bestię. Bella ulitowała się nad nim i postanowiła jeść prosto z michy razem z nim. Ale słodko. Wiedziała, cwaniara, jak podejść faceta. Bestia stał się potulnym pieskiem! Jedyne, czego Fenko nie rozumie w tej cudownej bajce, to jakim cudem krucha Bella zdołała wsadzić wielkie cielsko nieprzytomnej Bestii na konia. Hę?

źródło zdjęcia
Jak to w bajkach bywa, wszystko skończyło się szczęśliwie - nie uznawajcie tego za spojler, chyba każdy się tego szczęśliwego zakończenia domyśla. Fenko lubi tragiczne epilogi, ale w bajce by takiego nie zniosła.

No ale ja nie wiem, jak to dzieciom pokazywać takie drastyczne sceny, jak, na ten przykład, Bestię dźgają nożem. Krew widziałam! I czyżbym miała omamy, słysząc słowo dupek w ustach słodkiej Belli? 
Ale że tak przy dzieciach...?