środa, 17 września 2014

Kamienie rzucone na szaniec

Tytuł: Kamienie na szaniec
Rok produkcji: 2014
Czas trwania: 111min
źródło zdjęcia

Ocena: 4/6


Krótko o filmie:
Ekranizacja słynnych Kamieni na szaniec, których bohaterami są młodzi Polacy walczący w imieniu Armii Krajowej w Szarych Szeregach. Harcerze organizują akcje Małego Sabotażu. Kiedy jeden z nich, Rudy, zostaje aresztowany, koledzy przygotowują plan odbicia go z rąk gestapo.

~*~

Fenko wreszcie zebrała się w sobie i korzystając z wolnego dnia, obejrzała szumnie zapowiadaną ekranizację szkolnej lektury.

Kurde.

Ja nie wiem, czy mam coś nie tak z pamięcią (dobra, mam - mało pamiętam z tej zacnej lektury), czy może ten film jest jednym wielkim... I tu mój zasób słownictwa najzwyczajniej nie sięga.

Jak można było tak bardzo zmienić książkę? To, co widziałam, w ogóle nie trzyma się kupy. Dzielni harcerze, których pamiętam ze szkoły, teraz bardziej przypominali samowolnych gówniarzy. A wszystko razem wyglądało tak, jakby ktoś próbował stworzyć dobry film akcji (który naciągnie publikę), a nie ekranizację, i to ekranizację Kamieni na szaniec! Jedna scena przyprawiła mnie o gorzki grymas, bo była totalnie nieprawdopodobna.




Aktorzy w rolach Rudego i Zośki grali cudownie, naprawdę, i tu Fenko chyli czoła. Zośka podobny jest nawet do swojego oryginału. Ci dwaj to bez wątpienia największy plus tej ekranizacji. Do aktorów w ogóle trudno się przyczepić - i mówię tu o wszystkich. Byli po prostu znakomici.





Początkowo Fenko myślała nawet, że ten film zdobędzie u niej fula punktów. Akcje sabotażowe (pierwsze minuty filmu), mimo że już wtedy coś mi nie grało, zostały fajnie przedstawione. Scena ze zdjęcia obok wyszła super (ach, Rudy...!), ale reszta... 



Myślę, że pooglądać warto, to jednak ekranizacja TYCH Kamieni, więc obejrzeć chociażby ze względu na książkę trzeba... Gdyby to nie była ekranizacja, sam film wyszedłby może i całkiem dobrze, pomijając te nieprawdopodobne sceny - ale jednak mamy tu do czynienia z lekturą.

Cóż, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zwiastun był z tego wszystkiego najlepszy...