sobota, 25 października 2014

New York pocztówka

W tej chwili Fenko szaleje ze zgryzoty, bo wszyscy naokoło relacjonują swoją wizytę w Krakowie na Targach Książki, a Fenko siedzi w domu i wzdycha do sufitu. Że też mnie tam być nie mogło! Może kiedyś uda mi się przyjechać...

Jak stwierdziła jedna z blogerek, co sama zauważam u siebie, studia pochłaniają mnóstwo czasu, ale kilka chwil na lekturę zawsze się znajdzie. To co najmniej dziwne. No, ale książki się czytają, to najważniejsze.

Dziś jednak nie jestem w nastroju do recenzji (nieszczęsne Targi!), więc czas na wpis-pocieszajkę. Pocztówka wprost z Nowego Jorku. Atrybut godny studentki filologii angielskiej.


Zaznaczę, że to prezent od współlokatorki, który fatygowała się pół świata, by ten kawałek kartki fenkowemu stworowi przywieźć *tu następują achy mojej roommate: jaka ta moja pocztówka teraz sławna* xD

Z dedykacją dla Oksi.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Konkurs zakładkowy trwa! TUTAJ