poniedziałek, 1 grudnia 2014

Assassin's Creed - oficjalny album

Autor: Paul Davies
Tytuł: Oficjalny Album Assassin's Creed Unity
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2014
Stron: 192



Moja przygoda z grami zaczynała się na Snake'u, a skończyła na Mario. Była krótka i niezbyt owocna.
O Assassin's Creed usłyszałam po raz pierwszy od brata, który wiernie trwa przy swoim pragnieniu kupna tej gry, choć, póki co, jego pragnienie pozostaje wciąż w sferze marzeń. Sięgnęłam po album z czystej ciekawości, nie spodziewając się fajerwerków. I muszę przyznać, że przy zapoznawaniu się z tą pozycją czułam niemal motylki w brzuchu. Nie sądziłam, że album stworzony na podstawie gry nazwę kiedyś sztuką.

Grafika dosłownie zaparła mi dech w piersiach. Ile tu szczegółów, jakie to wszystko piękne i przemyślane, i mroczne, i takie prawdziwe! Miałam ciary na plecach. Album przedstawia powstawanie gry krok po kroku. Wkraczamy w świat Wielkiej Rewolucji Francuskiej, oglądamy przepych pałacu i biedotę najniższych warstw społecznych. Jest gilotyna, są walki, jest zbuntowany lud. Gwałt rewolucji został przedstawiony z należytym rozmachem. 

Urzekły mnie niesamowite wnętrza budynków - splądrowany pałac, zacisze gabinetów, nędza wieśniaczej chaty, smagane wiatrem dziedzińce, szare ulice. Świat prawdziwy, oparty na faktach, ale nowy, niesamowity i budowany od podstaw. Nie miałam pojęcia, że tworzenie gry to tak misterna robota. Jestem ogromnie ciekawa, jak wyglądałoby takie dzieło wzorowane na polskiej historii.

Bardzo spodobała mi się postać Arna. To bohater, który ma własną osobowość i historię, i który został przedstawiony bardzo szczegółowo. Nie on jeden zresztą. Postaci jest wiele i są całkiem różnorodne, pomijając obecną u wszystkich determinację i pewność siebie. Uzbrojenie, ubiór, wszystko zostało pieczołowicie przygotowane. Atmosfera całości jest niezwykle mroczna, przerażająca i melancholijna zarazem, taka, jaką lubię - a to wszystko wcale nie podane na tacy, ale podsuwane subtelnie przez wspaniałe obrazy. Symbolika ogrywa tu wielką rolę i to kolejny plus. 

Myślę, że ten album to piękne dopełnienie gry, na pewno podsuwa wiele informacji i będzie niezłą gratką dla fanów. To wcale nie taka tania pozycja (99zł), ale patrząc na tę przygotowaną z wielkim rozmachem grafikę - wcale się nie dziwię.


Za album dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka





Podsumowanie listopada:

Fenko przeczytała książek: 10
opublikowała recenzji: 11
wyświetleń w listopadzie:  7562 (razem 38 508)
polubień na Fb: 28 (razem 149)
obserwatorów: 34 (razem 121)