środa, 10 grudnia 2014

Deadline - zniewalająca kontynuacja!

Autor: Mira Grant
Tytuł: Przegląd końca świata. Deadline (cz.2)
Wydawnictwo: Sine Qua Non
Rok wydania: 2011-2012
Stron: 495


BEZ SPOJLERÓW Z CZ. 1


Krótko o książce:

Dla Shauna spotkania z zombie przestały być już zabawne. Stał się wyjątkowo nerwowym szefem swojej blogowej gromadki. Do działania popycha go wizyta naukowca, który - a raczej która - według wszelkich źródeł, zmarła zaledwie kilka dni wcześniej. Co więcej, sama zainteresowana potwierdza te informacje. Do gry wkraczają klony i śmiertelne zagrożenie w postaci kolejnej epidemii. Shaun odkryje też szokującą prawdę o swojej siostrze.

~*~

 Byłam przekonana, że druga część, ze względu na zmianę narracji (opowiada Shaun), nie przypadnie mi do gustu. Znam kilku zaledwie autorów, którzy po mistrzowsku potrafią wczuć się w myślenie postaci o płci innej niż swoja własna. Połknęłam jednak kilka stron i pomyślałam: Dobra, ta część jednak dorównuje pierwszej! Autorka być może nie wcieliła się w Shauna z taką łatwością, z jaką zrobiłby to facet (dostrzegałam pewne podobieństwa do Georgii), ale na pewno posiadła tajemnicę zniewalania czytelników.


Shaun, brat Georgii, nie jest już tym samym wesołym towarzyszem zabaw jęczących zombie, a jednak ta zmiana bardzo mi się spodobała. Cierpienie człowieka, który stracił cząstkę siebie, Autorka ukazała z odpowiednią dawką humoru (kto by nie polubił szefa, co to skacze do Ciebie z pięściami, jeśli krzywo na niego spojrzysz?). W książkach młodzieżowych pochylanie się nad tym, co czuje bohater, jest dość rzadkie i często ogranicza się do dwóch zdań, więc ten aspekt wyszedł doskonale. Shaun wypadł w moich oczach jak niezwykle sympatyczny szaleniec.

Niezwykle podoba mi się to, że Autorka z faktu istnienia zombie nie zrobiła wielkiego halo. Nieumarli są po prostu szarym tłem, a śmierć przestała być czymś niezwykłym. Minął mój pierwszy szok spowodowany odkryciem tej świetnej trylogii, ale wciąż jestem pod wielkim wrażeniem i martwi mnie to, że przede mną już ostatnia część. Niektórzy mówią, że drugi tom nie jest tak świetny jak pierwszy. Ależ jest, on jest po prostu inny! Powiedziałabym, że thriller polityczny przeplata się tu z medycznym i jest to połączenie idealne, chociaż pewne drobnostki pozostały dla mnie niezrozumiałe. Zakończenie nie wgniotło mnie w fotel, bo spodziewałam się jakiegoś wielkiego bum, ale i tak zostało świetnie pomyślane. Zupełnie nie wiem, czego spodziewać się po ostatniej części, zwłaszcza że ta trylogia nie jest typową odmóżdżającą książką dla młodzieży - i to chyba najlepsza rekomendacja!


Za lekturę dziękuję Wydawnictwu Sine Qua Non: