środa, 7 stycznia 2015

English Matters 50/2015


Jeśli mogę sobie pozwolić na drobną sugestię, ten numer jest o wiele lepszy od poprzedniego. Znalazłam w nim tematy, które ostatnimi czasy chodziły mi po głowie - na przykład sposoby na łatwiejszą naukę, małe co nieco o rodzinie królewskiej czy zbliżająca się wielkimi krokami premiera 50 twarzy Greya. Nawet zestawy słówek bardziej mi się podobały. A więc tak, ten numer jest lepszy! 




Któż nie zna najmłodszego członka najsłynniejszej brytyjskiej rodziny, słodkiego George'a? Zadziwiające, ile można się dowiedzieć, wyłączając telewizję i sięgając po zwykłe, z pozoru, czasopismo. W ramach zaliczenia jednego z przedmiotów na studiach musiałam zebrać trochę informacji o rodzinie królewskiej i zaraz potem w ręce wpadł mi najnowszy numer English Matters. Czego tu nie ma! Przyznam, że zostałam mile zaskoczona. Jakie relacje łączą królową z wnuczkiem? Jak Kate radzi sobie z byciem księżną? Co różni ją od Diany? I jak sprawuje się mały George? Wierzcie lub nie, ale niezły z niego psotnik!

Zainteresował mnie też artykuł Making Learning Easier. Takie sposoby jak nagrywanie wypowiedzi wykładowcy na megafon czy robienie notatek to żadna nowość, ale przykuwanie się do więziennej kuli aż do czasu, gdy wykujemy cały materiał?! Kurka wodna, Wasza Królowa musi tego spróbować, może wreszcie raz na zawsze rozprawię się z widmem języka niemieckiego!


I oczywiście Christian Gray, jakże by inaczej! Już niedługo premiera ekranizacji, więc warto zapoznać się z różnymi ciekawostkami. Pewnie nie jest to dla Was tajemnicą, że E.L. James wzorowała się na Zmierzchu i początkowo publikowała na forum erotyczne przygody Belli i Edwarda. Dopiero później zmieniła postaci i puściła książkę do druku. I to nie we własnym kraju, a w Australii! Pieniędzy na korektę nie było, więc dziś musimy znosić Anastasię przewracającą oczami i przygryzającą wargę przynajmniej raz na każdej stronie książki. Ale tego wszystkiego dowiecie się już sięgając po najnowszy numer English Matters!

Artykułów jest sporo, ale jak zwykle wybrałam te, które najbardziej przypadły mi do gustu. 
A Wy? Czytacie English Matters?


Za czasopismo dziękuję Wydawnictwu Colorful Media