środa, 28 stycznia 2015

Wywiad ze śmiercią


Dziś przedstawię Wam książkę, która - jeśli ją przeczytacie - może wprowadzić niezły chaos w Waszym życiu. Książkę, która podda w wątpliwość wszystko to, w co dotąd wierzyliście. Książkę o śmierci i życiu po niej. Po tej lekturze nie będziesz już tą samą osobą. Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.

Chyba wszyscy słyszeliśmy lub czytaliśmy opowieści ludzi, którzy wrócili zza magicznej granicy. Widzieli światło w tunelu, Boga, anioły i swoich bliskich. Wywiad ze śmiercią przedstawia nam zupełnie inną wizję tego, co dzieje się, gdy serce przestanie bić. Michał Wancerz przeprowadza rozmowę z człowiekiem, który umarł i wrócił, a teraz pragnie podzielić się tym, czego doświadczył. Nie poznacie jednak jego tożsamości - prawdziwy autor tego zamieszania jest podobno kimś nam dobrze znanym i nie chce robić wokół siebie szumu. Prawda czy kolejna bajka?

Każdy człowiek zadaje sobie pytanie: jaki jest sens mojego życia? Zostałem stworzony - ale po co? Jakkolwiek śmiesznie brzmi cała ta fikcyjna otoczka, w którą nasz Anonimowy Umarły ubiera swoją opowieść, wydaje się jednocześnie bardzo logiczna i na dodatek niesie rozsądne odpowiedzi na wiele pytań. Kosmici, którzy odwiedzali naszą planetę, opiekunowie chroniący naszych dusz, reinkarnacja. Świat okrutny dzięki ludziom, ale sprawiedliwy dzięki temu, co dzieje się po śmierci i w naszym nowym życiu. Zastanawialiście się, skąd w starożytności ludzie potrafili budować piramidy w tak krótkim czasie albo dlaczego jest tak wiele rzeczy, których żadna religia nie tłumaczy?

(...) dlatego rodzimy się nie znając celu naszego życia. Tylko dzięki temu możemy naprawdę go osiągnąć.

Według rozmówcy Autora celem życia jest ascendencja - życie czysto duchowe, bez ciała. Aby to osiągnąć, musimy nauczyć się, jak być dobrymi ludźmi, jak dbać bardziej o innych, a nie o siebie, jak współczuć i kochać. Dzięki temu każde nasze kolejne życie będzie coraz lepsze, aż w końcu nie będziemy musieli rodzić się na nowo.

Niezależnie od tego, czy weźmiecie tę książkę za prawdę, czy miłą bajkę, to całkiem przyjemna lektura. Jest tu co nieco o prawie przyciągania, o tym, jak dobro zawsze powraca do niosącego i jak bardzo niekorzystne jest krzywdzenie innych. Gdybym wiedziała, jak bardzo wciągnie mnie ta książka, nie sięgnęłabym po nią w środku sesji. Ma swoje wady - sporo błędów i brak podziału na rozdziały, więc jeśli sięgniesz, nie wiesz nawet, kiedy się zatrzymać. Czytasz i czytasz. I nie możesz przestać. A kiedy ją odkładasz, wciąż o niej myślisz. To książka dla tych, którzy chcą rozwijać się duchowo, ale na pewno nie dla tych, którzy czują się duchowo spełnieni.


 Za lekturę dziękuję Wydawnictwu Psychoskok