czwartek, 12 lutego 2015

Wspomnienia z celi


W 2006 roku na Osiedlu Kombatantów w Nowej Hucie doszło do morderstwa - młody mężczyzna zabił homoseksualistę. Nie żałuje zabicia sodomisty, jak sam pisze w swoich notatkach, ale żałuje zabicia człowieka, który był czyimś synem. Media raczą nas faktami, nigdy nie podają przyczyn. Ta pozycja to krótka opowieść o losach, które ukształtowały tego człowieka i pchnęły go do powyższego czynu. Zero faktów, dużo emocji.

To, o czym przeczytałam w tej cieniutkiej książeczce, jest takie szczere, takie proste i... miejscami takie przerażające. Z notatek człowieka skazanego na 25 lat więzienia wyłania się obraz niezwykle skomplikowanej natury ludzkiej. Autor zapisków wierzy w Boga (choć jego wiara jest połączeniem chrześcijaństwa i mnóstwa innych religii czy wierzeń), a jednocześnie jest rasistą i jego słowa przepełnione są nienawiścią. A jego życie to jedno wielkie zmaganie dobra ze złem.

Doświadczenia z narkotykami, praktyki satanistyczne, wchodzenie w stany autohipnotyczne, stawianie sobie pytań i szukanie odpowiedzi. Pobyt w ośrodku resocjalizacyjnym, realia polskiej kryminalistyki. Niesprawiedliwość i podłość ludzka. Dzięki tej książce widzimy wyraźnie, jak opłakane skutki niesie ze sobą dokręcanie śruby człowiekowi w odwecie za jego nieodpowiednie działania.

Miałam dreszcze. Mnóstwo myśli. Mnóstwo emocji. Czułam złość i żal, byłam ciekawa i brnęłam dalej. To tak cieniutka pozycja, a trudno się od niej oderwać. Nie serwuje gotowych odpowiedzi, sami do nich dojdziecie, sami ocenicie Autora notatek, jego czyny i jego psychikę. 


Za lekturę dziękuję Wydawnictwu Novae Res