sobota, 4 kwietnia 2015

Zdradzę ci sekret...


Rękopis z opowiadaniami zawartymi w tej pozycji pochodzi z 1833 roku. Jeśli założyć, że to rok, kiedy owe opowiadania powstały, Charlotte Bronte musiała mieć wówczas 17 lat. Angria, o której mowa, jest jednak krainą, którą siostry Bronte stworzyły już w dzieciństwie. Co jest w tym jednak takiego nadzwyczajnego? Czym twórczość Charlotte różni się od twórczości współczesnych autorów? Jesteście ciekawi, jak młoda, znana pisarka poradziła sobie z krótką formą?

Sięgałam po tę pozycję z pewnymi oporami. Przyznaję ze wstydem, że jako studentka filologii angielskiej literaturę brytyjską powinnam mieć w małym paluszku - a jak dotąd poznałam jedynie Wichrowe Wzgórza. Moje obawy nie brały się ze złych doświadczeń związanych z ową książką (autorstwa, zresztą, zupełnie innej siostry), bo losy Cathy i Heathcliffa zaprawdę wielbię. Jednak literatura niewspółczesna ma to do siebie, że jest często trudna, zawiła i niezjadliwa. Z pewnym wahaniem otworzyłam więc te magiczne, zielone okładki i... pochłonęłam całość, czekając na wizytę u lekarza. Błyskawicznie!


Arthur i Marian to szczęśliwe małżeństwo, którego spokój burzy nagły powrót byłej guwernantki Marian, panny Foxley. To ona robiła niegdyś wszystko, by zapobiec małżeństwu tych dwojga. Teraz powraca, by otworzyć dawne rany i wywlec na światło dzienne stare tajemnice. Czym jest tytułowy sekret?

Prosty i zrozumiały język, jakim te opowiadania napisano, zupełnie zbił mnie z tropu. Lekkie pióro daje się wyczuć na każdej stronie. Autorka w żadnym razie nie przejmowała się realizmem. To proza nieco patetyczna, ale jedyna w swoim rodzaju. Byłam zaskoczona, jak wyraźne sylwetki postaci nakreśliła Autorka. Najbardziej do gustu przypadło mi pierwsze, tytułowe opowiadanie, reszta niespecjalnie zapada w pamięć, ale wszystkie są warte uwagi.

Każdy, kto chcą zacząć przygodę z klasykami i nie wiem jak to zrobić, powinien sięgnąć po twórczość sióstr Bronte. Czasami czuję nieokiełznaną zazdrość, że niewspółczesna literatura polska jest tak tłamszona i krytykowana przez uczniów, bo ciężka, bo nudna... I że brytyjska wydaje się niejednokrotnie o wiele lepsza. 

Niesprawiedliwością byłoby więc tej pozycji nie polecić. Zanurzcie się w sekretnej krainie Charlotte Bronte!


Za lekturę serdecznie dziękuję Wydawnictwu MG