niedziela, 17 maja 2015

Znachor

Obawiałam się tej książki ogromnie i minęło sporo czasu, nim wreszcie zasiadłam do czytania. Sądziłam, że to będzie długa i męcząca lektura, jak przystało na polskiego autora sprzed prawie wieku. Sięgnęłam po nią z wielką niepewnością i z jeszcze większą ostrożnością zaczęłam czytać. Cieszę się, że nie miałam pojęcia o istnieniu adaptacji i nie oglądnęłam jej wcześniej. Jak się to w ogóle stało, że ta książka nie trafiła w moje ręce przez tyle lat? Zdecydowanie była warta przeczytania!

Profesor Wilczur ma wszystko, czego potrzebuje do szczęścia: żonę, którą kocha nad życie, wspaniałą córeczkę, pracę i sławę chirurga-cudotwórcy. Kiedy jednak żona niespodziewanie odchodzi, zabierając malutką Mariolę, mężczyzna pogrąża się w rozpaczy. Nieszczęśliwy wypadek sprawia, że traci pamięć. Włócząc się po świecie, trafia pod dach wiejskiego gospodarza. Tam, nieświadomy swoich umiejętności, zaczyna leczyć ludzi.

Ta książka jest niesamowita! Nie zetknęłam się z ciężkim językiem, jakiego się spodziewałam. Wgryzłam się w nią jak w masło i nim się obejrzałam, miałam całość za sobą.

Przez całą lekturę ubolewałam nad tym, jak życie Wilczura zostało zmarnowane przez utraconą miłość i amnezję. Tyle lat! I dziwiłam się nad tym, jak los potrafi człowiekowi odebrać szczęście, by oddać je w taki sposób, jakiego się wcale nie spodziewa.

Bohaterowie są niezwykle mocnym aspektem tej książki. Współcześni autorzy nie wiedzą, co to znaczy przedstawić psychikę postaci, a Tadeusz Dołęga-Mostowicz z pewnością tę sztukę opanował. Bohaterowie myślą jak prawdziwi ludzie, czują, kochają, zazdroszczą - tak jak czytelnik, który śledzi ich pogmatwane losy przez całą książkę. Niemal od początku wiadomo, jak skończy się ta historia, ale nie ma nic przyjemniejszego niż śledzenie, jak Wilczur miota się w swojej nieświadomości, jak krąży wokół prawdy, nie znając jej.

Mimo ogólnej przewidywalności, drobne rozwiązania fabularne niesamowicie mnie zaskoczyły. Autor nie wybierał prostych dróg, które uczyniłyby wydarzenia bardziej spektakularnymi. Wybierał te realistyczne rozwiązania i wcale nie odjęło to uroku tej historii. Z czystym sercem polecam ją każdemu, kto kocha polską literaturę, a także tym, którzy boją się po nią sięgnąć. Nie będziecie zawiedzeni!


Za książkę dziękuję Wydawnictwu MG