wtorek, 9 czerwca 2015

Miej odwagę żyć bez ograniczeń

Zawsze powinieneś wierzyć, że w życiu czekają na Ciebie lepsze dni. Bo fortuna kołem się toczy, bo po nocy zawsze następuje dzień, bo nic, co złe, nie trwa wiecznie. Powinieneś wierzyć, nawet jeśli wszystko idzie nie tak, jak trzeba. Nawet jeśli straciłeś właśnie kogoś bliskiego, nawet jeśli wyrzucili Cię z pracy, Twój związek się rozpadł albo, na przykład, urodziłeś się bez kończyn. Zawsze powinieneś wierzyć, że będzie lepiej. Bo wszystkie te przeszkody możesz pokonać - z Bożą pomocą.

Uwielbiam mówców motywacyjnych i mogłabym szybciutko wymienić kilku z nich, których śledzę z zapałem, ale nie da się ukryć, że Nick Vujicic wyróżnia się na tle innych. Trudno nie zwrócić uwagi na człowieka, który nie ma rąk i nóg, a mimo wszystko z jego twarzy nie schodzi uśmiech.

Bez granic! to zbiór 50 lekcji zaczerpniętych z poprzednich książek tego Autora. Taka forma sprawiła, że trudno było nie porównać jej do pozycji Reginy Brett Bóg nigdy nie mruga.W tym starciu zdecydowanie lepiej wypada Regina - zdaje się mieć więcej doświadczenia, a przez to więcej ciekawych historii do opowiedzenia, podczas gdy Nick nie serwuje nam bogato zdobionych felietonów, a jedynie proste rozważania, czasem mało konkretne. Na tym jednak zamknę temat wad. Zalet jest tu zdecydowanie więcej.

To jedna z tych pozycji, które należałoby sobie dawkować. Kiedy przeczyta się wszystko naraz, prawdziwy sens tego, co zostało nam przekazane, umyka gdzieś pomiędzy kolejnymi stronami. Zaskoczył mnie fakt, że Bez granic! wcale nie opowiada o tym, jak pokonywać swoje ograniczenia - to raczej mądra opowieść o tym, jak odnaleźć bezgraniczną miłość Boga w swoim życiu. Nick nauczył się nawet żyć według pewnego schematu - modli się, a potem działa. Dla niego to sprawdzony przepis na sukces.

Patrz przed siebie, miej odwagę marzyć o lepszym życiu i dąż do niego z całych sił. 

Moją uwagę przyciągały zwłaszcza te rozważania, w których Nick mówił, jak ważne jest, by wykorzystywać to, co dostaliśmy od Boga. Nasz wkład w czynienie świata lepszym jest wielki, jeśli podążamy ścieżką wyznaczoną przez nasze talenty.

Gorąco zachęcam więc do poznania człowieka, który jeździł taśmą bagażową, żeby rozweselić ludzi i który udawał manekina w sklepie z bielizną. Człowieka, który w szafie trzyma parę butów, na wypadek, gdyby okazało się, że pewnego dnia Bóg zechce zwrócić mu nogi.

Ciekawe, skąd wiedział, jaki numer butów wybrać ;)

Za książkę serdecznie dziękuję księgarni Bonito
bonito.pl/?utm_source=blog&utm_medium=banner&utm_campaign=krolowa_moli