czwartek, 4 czerwca 2015

Nic się nie ukryje

Z całą pewnością mogę stwierdzić, że kiepski ze mnie wykrywacz kłamstw i o wiele lepiej radzę sobie po drugiej stronie, kiedy z niewinną minką wyjaśniam, że nie mam zadania, bo pies potrzebował celulozy i zjadł mi wypracowanie. Anatomia kłamstwa z nikogo nie uczyni wytrawnego łgarza, ale może nauczyć, jak zorientować się, że druga osoba nie jest z nami szczera.

Zawsze interesował mnie fenomen wariografu. Podpinają Cię do maszyny i nagle na jaw wychodzą wszystkie Twoje grzeszki. Przerażające. Anatomia kłamstwa wyjaśnia - choć dość pobieżnie - co tak właściwie bada to urządzenie i jaki ma w tym udział osoba, która nim operuje.

Nie wszyscy mamy jednak dostęp do wykrywacza kłamstw, warto więc wyrobić go sobie w głowie. Pierwszym krokiem do odkrycia kłamstwa jest pozbycie się przekonania, że nasz rozmówca na pewno kłamie lub na pewno mówi prawdę. Nasze nastawienie jest kluczowym elementem. I jednocześnie najtrudniejszym do zrealizowania - bo jak zachować neutralność i nie naciskać, nie przypierać rozmówcy do muru, kiedy rozmówcą jest Twoje dziecko, a Ty próbujesz dowiedzieć się, czy brało narkotyki?

Trzeba wiedzieć, jakie pytania zadać, kiedy odpuścić, a kiedy drążyć temat. Osoba, z którą rozmawiamy, nie powinna czuć się zagrożona. Jeśli ten element nie zostanie zachowany, nasz wysiłek może pójść na marne.

Kłamca ma psychologiczną trudność z zaprzeczeniem swojej winie. To znacząco ułatwia sprawę, bo istnieje kilka punktów odniesienia, które pokazują nam, że rozmówca nie jest z nami szczery:
  • Niewłaściwy poziom grzeczności (gdy używa bez potrzeby uprzejmych zwrotów: proszę pana, przepraszam)
  • Użycie tzw. kwalifikatorów postrzegania (szczerze mówiąc, żeby nie skłamać)
  • Użycie tzw. kwalifikatorów wykluczających (to wszystko, co mogę powiedzieć)
  • Przeczenie wcześniejszej wypowiedzi
  • Odpowiadanie nie wprost
  • Odsyłanie do swoich wcześniejszych wypowiedzi
  • Odpowiadanie pytaniem, które w danym kontekście niewiele znaczy
  • Atakowanie pytającego

W rzeczywistości wykrywanie kłamstwa to złożony proces. Każdy z tych elementów musi wystąpić nie później niż 5 sekund po pytaniu, a żeby być pewnym kłamstwa, należy wyhaczyć przynajmniej kilka z tych punktów. Opieranie się na mimice twarzy jest niemiarodajne, a znacząca różnica istnieje nawet pomiędzy odpowiedzią Jestem niewinny wobec tych zarzutów a Nie zrobiłem tego. Zadziwiające, jak wiele skrywa ludzki umysł.

Początkowo to wszystko wydawało mi się bardzo skomplikowane i byłam przekonana, że po skończeniu tej książki nie będę w stanie wykryć żadnego kłamstwa. Autorzy na szczęście świetnie sobie z taką ewentualnością poradzili. Na koniec zaserwowali analizę wywiadu z kongresmenem, co było świetnym podsumowaniem tej pozycji. Polecam również zaglądać do słowniczka z tyłu - dla mnie było to bardzo pomocne, kiedy nie pamiętałam, co oznacza dane pojęcie. To książka naprawdę warta uwagi. Niemniej jednak, mam nadzieję, że nie zacznę teraz wszystkich dookoła analizować.


Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu SQN