piątek, 7 sierpnia 2015

Nowe nabytki

...tylko trzy, więc wstyd mi to nazwać stosikiem, ale i tak postanowiłam się Wam pochwalić. Książki zostały kupione, oczywiście, jeszcze w Polsce, i upchane chyłkiem na półkę, tak, żeby mama nie zauważyła i nie zorientowała się, że to wcale nie egzemplarze recenzenckie, tylko efekty mojej nadszarpniętej kieszeni.


Paczajcie i komentujcie.

Wkrótce wyjawię Wam mój temat pracy licencjackiej. Może ktoś z Was będzie obcykany w tych tematach ;)



Przypominam o organizowanej przeze mnie wymianie niepotrzebnych książek. Jeśli nie zgłosi się ok 15 osób, wymiana nie dojdzie do skutku. TUTAJ