czwartek, 22 października 2015

Przepowiednia Zagłady

Ponieważ do ostatniej ekranizacji Igrzysk Śmierci zostało jeszcze trochę czasu, umilam sobie wolne chwile wczytywaniem się w inną serię autorstwa pani Collins. W Kronikach Podziemia głównym bohaterem jest chłopiec, który poprzez istniejące od stuleci przepowiednie zostaje wplątany w politykę świata podziemnego i zmuszony do ratowania żyjących tam istot przed ogromnymi szczurami.


Po tym, jak Gregor wypełnił Niedokończoną Przepowiednię i wrócił do domu razem z zaginionym przed laty ojcem, karaluchy porywają jego małą siostrzyczkę Botkę. Wszystko po to, by sprowadzić Gregora do podziemia i pomóc wypełnić kolejną przepowiednię - Przepowiedni Zagłady. Według niej Gregor pokona olbrzymiego, białego szczura Mortifera, ale w zamian straci coś naprawdę cennego - swoją ukochaną siostrzyczkę.

Ponowne zagłębienie się w świat wykreowany przez panią Collins było naprawdę przyjemnym przeżyciem. Nie jestem wprawdzie w nastoletniej grupie wiekowej, do której docelowo książka jest skierowana, ale nawet starszy czytelnik nieźle się bawi, śledząc losy sympatycznego chłopca, który tak kocha swoją siostrzyczkę, że jest gotów dosłownie zapaść się dla niej pod ziemię. 

Jestem przede wszystkim zachwycona tym, jak autorka kreuje postaci poprzez prowadzenie dialogów. Karaluchy czy świetliki - one wszystkie mówią w charakterystyczny dla siebie sposób, tak, że nie da się pomylić ich z innymi postaciami. To, co mnie zaskoczyło, to fakt, że autorka nie szczędziła drastycznych scen: a to nietoperz ogryziony do kości, a to odcięty szczurzy ogon, to znów wylewające się wnętrzności. Czasami zapominałam, że książka nie jest przecież skierowana do sześciolatków, a dzieci dwa razy starszych!

Ta pozycja nie jest bardzo zaskakująca - choć też wcale nie przewidywalna - jednak bardzo płynnie się ją czyta. Uważam tę część za nieco słabszą od poprzedniej, ale tylko troszeczkę. Wpływ na moją ocenę ma z pewnością fakt, że uczucia Gregora w bardzo ważnych momentach zostały spłaszczone i pominięte - jakby chłopiec wcale nie myślał o tragedii, która go spotkała. Bądź co bądź, chętnie zobaczyłabym ekranizację całej serii - o tak!