niedziela, 1 listopada 2015

Halloween na lekcjach angielskiego

Halloween to świetna okazja do tego, aby urozmaicić nieco tradycyjne lekcje. Odejść od gramatyki i po prostu bawić się językiem. W tym roku przygotowałam dla dzieciaków (a nawet dorosłych!) luźne, zabawne zajęcia. Oczywiście nie obyło się bez zadań i słownictwa, ale największą atrakcję stanowiły piosenki i bajki. 

 źródło powyższego zdjęcia


Wszystkim, którzy prowadzą zajęcia z angielskiego lub chcą się tego języka uczyć, polecam poniższą bajkę. Dla młodszych dzieci większość będzie niezrozumiała (choć zawsze warto osłuchać się z językiem), ale niektóre rzeczy są ukazane w bardzo obrazowy sposób.


Zaraz zapewne pojawią się głosy niezadowolenia, bo przecież Halloween to nie nasza broszka, to nie po chrześcijańsku i tak dalej. Cóż, nie sądzę, by jakikolwiek nauczyciel angielskiego prowadził zajęcia o Halloween w sensie religijnym. To część kultury krajów, w których mówi się po angielsku, a przecież my tego angielskiego uczymy. I nie ma to nic wspólnego z wyśmiewaniem się z polskich świąt. Ludzie po prostu lubią się bawić, a sami przyznajcie, że w Polsce okazji ku temu jest zadziwiająco mało. Nawet kiedy świętujemy odzyskanie niepodległości, wygląda to, jakbyśmy Polskę co najmniej grzebali...




Niektórym bardzo nie podoba się, że Halloween jest takie wesołe i zupełnie niepoważne - ale może warto bawić się za życia, a powagę zostawić na czas, gdy na cmentarzu wylądujemy już na stałe? ;)





P.S. ale na grobach bliskich postawcie znicze, a nie dynie, okej?