środa, 24 lutego 2016

Piekielny Wyścig czy Igrzyska Śmierci?

Kilka miesięcy temu mogliście poczytać co nieco o Ogniu i wodzie, pierwszej części trylogii Victorii Scott (o, TUTAJ). Sięgnęłam po tę książkę, bo niektórym podobała się bardziej niż Igrzyska Śmierci - co ogromnie mnie zachęciło, bo wiecie, Fenko uwielbia Igrzyska Śmierci, to jedna z niewielu młodzieżówek, którymi nie gardzi. No i ta okładka, dajcie żyć, kto robi takie świetne okładki?! Druga część, Kamień i sól, siłą rzeczy musiała znaleźć się w moich łapkach. No to się znalazła. Jak to jest z tą trylogią? Czy w ogóle warto ją czytać? I najważniejsze: czy druga część dorównuje poprzedniczce?

Tella przebrnęła przez pierwszą próbę (w dżungli i na pustyni), a teraz czeka ją przeprawa przez kolejne dwa ekosystemy. Morze i... brrr, mnóstwo śniegu i wysokie szczyty! Pojawią się nowe postaci i, oczywiście, nowe tajemnice. Życie brata czy miłość do chłopaka? Moralne wybory czy wygrana za wszelką cenę?

Już podczas recenzji pierwszej części dałam Wam jasno do zrozumienia, że fanką języka i stylu Victorii Scott nie jestem. I głównej bohaterki w zasadzie też, bo jest zbyt dziecinna i zbyt naiwna, zważywszy na fakt, że wszystko kręci się wokół morderczego wyścigu. W tej książce po prostu nie czuć grozy. Trudno martwić się o życie głównych postaci, jeśli wszystko im się udaje. 


Gusta są różne, ale moim zdaniem Igrzyska Śmierci są niesamowite w porównaniu z serią o Piekielnym Wyścigu. Preferuję poważny ton w tematach takich jak walka na śmierć i życie, a Ogień i woda oraz Kamień i sól to nieco niezgrabna próba połączenia powagi i żartu. Moje przypuszczenia? Wszystko potoczy się jak w Igrzyskach Śmierci - oczywiście na swój nieco dziecinny i niepoważny sposób - i nikt wyścigu nie wygra, choć Tella, rzecz jasna, dostanie się do jakiejś finałowej grupki. 

To, co doceniam w tej trylogii, to element zaskoczenia. Pierwsza część miała chwilami moc zbijania z nóg, tutaj sprawy nie mają się aż tak dobrze, ale autorka i tak się postarała. No i wciąga, jak to młodzieżówka. Ta seria spodoba się młodszym czytelnikom - to będzie idealny prezent. Kamień i sól nie dorównuje w pełni Ogniowi i wodzie, a ja właściwie nie wiem, co takiego może się zdarzyć w trzeciej części, bym uznała ją za świetne zakończenie trylogii. A jednak chcę to zakończenie poznać. I właściwie fajnie byłoby zobaczyć to wszystko na dużym ekranie.


Za lekturę dziękuję Wydawnictwu IUVI