poniedziałek, 30 maja 2016

I am beautiful

Nie lubię uczyć dzieci. Podczas studenckich praktyk przekonałam się, że przebywanie z istotami, które nie rozumieją prostych poleceń (takich jak "siedź cicho"), doprowadza mnie do szału. Jednak podstawy programowe nie zawsze dotyczą tylko dzieci. Zdarza się, że dorosły pragnie poznać język angielski - a wtedy może się okazać, że memorki Beaty Pawlikowskiej są idealnym początkiem!

Kiedy otworzyłam kolorowe (niezwykle zachęcające) pudełko, moim oczom ukazał się taki oto widok. Przez chwilę, nieco rozczarowana, szukałam czegoś więcej, bo jak na tak duże opakowanie, zawartość wydawała się dość skromna. Książki i produkty Beaty Pawlikowskiej mają niezbyt korzystną cechę wspólną - mało treści pomimo niezwykle pięknej oprawy graficznej. Również w tym wypadku cena gry (ok. 31zł) może się wydawać wygórowana w porównaniu z zawartością pudełka.

Cztery karty, ogółem 24 pary fiszek. Według instrukcji producenta karty układa się obrazkami do dołu, a gracze muszę dopasować do siebie pary kart. Zachęcam również do używania ich jako zwykłych fiszek - sprawdzają się nie gorzej, być może za sprawą grafiki. Ogromny plus za to, że to nie zwyczajne rysunki, ale zdjęcia wykonane własnoręcznie przez Beatę Paliwkowską podczas jej podróży. To bardzo pobudza wyobraźnię i powinno być dodatkowym bodźcem i zachętą do nauki.

Dlaczego na początku recenzji wspomniałam o dorosłych, dla których memorki byłyby idealne? Opakowanie powyższej gry edukacyjnej informuje, że to produkt przeznaczony dla całej rodziny. Jest w tym oczywiście wiele prawdy, jednak wydaje mi się, że o ile 7-letnie dziecko rozpoczynające przygodę z angielskim nie będzie miało problemu z nauczeniem się zdań "I am tall" czy "I am a dancer", z pewnością napotka pewne przeszkody w zapamiętaniu "I am courageous". 

Podsumowując: memorki pięknie się prezentują, ale ich wadą może być cena (31zł). Poziom jest zróżnicowany na tyle, że stanowią one świetny materiał do nauki dla osoby dorosłej, ale kilka z nich odrzuciłabym, gdyby uczyć się miało dziecko.

A Wy, zdecydujecie się? :)